|
Antec Earthwatts 380
Dla niektórych osób wyznacznikiem dobrego zasilacza jest tabliczka znamionowa z dużą mocą oraz waga zasilacza - im cięższy tym lepszy. Nie jest to jednak regułą. Kilku producentów zdecydowało się zrezygnować z rozłożystych radiatorów na rzecz wyższej sprawności zasilacza. Oznacza to, że mniejsza część pobieranej energii jest zamieniana w ciepło. Dzięki temu wentylator może kręcić się wolno nawet przy małych radiatorach. Niektóre markowe zasilacze posiadają sprawność powyżej 80%, tak samo bohater naszej recenzji.
Opakowanie
Produkt otrzymujemy w brązowym pudełku z ilustracją przedstawiającą zakupiony zasilacz. W lewym górnym rogu znajduje się logo producenta a poniżej, mniej więcej w połowie, nazwa serii z trzema flagowymi cechami - MOC, WYDAJNOŚĆ, SPRAWNOŚĆ. Na dole znajdziemy informację nt. mocy produktu, zgodności z normą ATX 2.2 oraz, że Antec EarthWatts spełnia normę 80 Plus.
Na górnej ściance opakowania producent umieścił identycznie te same informacje. Jedyna różnica to dodatkowa ilustracja flagi Unii Europejskiej, która prawdopodobnie symbolizuje zgodność z normą RoHS.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Na bokach pudełka znajdują się główne informacje dotyczące bohatera naszej recenzji oraz tabelka, w której POWINNY znaleźć się obciążalności poszczególnych linii. Powinny, gdyż ich nie ma - jedynie dane napięcia wejściowego i informacja o sprawności.
Na tylnej ściance kilka ilustracji omawiających krótko i treściwie najważniejsze cechy zasilacza oraz marketingowy opis. Dodatkowo kontakt do serwisu Antec i kilka obrazków świadczących o zgodności z normami.
Logo producenta oraz ilustracja listka oznaczająca wysoką sprawność zostały umieszczone na prawie wszystkich ściankach - widocznie producent nie chce dopuścić abyśmy o tym zapomnieli ;)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Wygląd zewnętrzny
Po wyjęciu PSU z pudełka nieco się zdziwiłem - "Co to ma być za zabezpieczenie?". Produkt znajduje się między dwoma kartonowymi wytłoczkami, jakościowo nieco lepszymi niż te na jajka. Na około szary papier utrzymujący całość razem. Wywołało to we mnie mieszane uczucia, no ale cóż... idziemy dalej.
Po zdjęciu bardzo prowizorycznego zabezpieczenia naszym oczom ukazuje się szary zasilacz z wyglądu przypominający najtańsze produkty typu Codegen czy Megabajt! Dodatkowo posiada tylko jeden wywiewający wentylator 80 mm, zupełnie jak ww. marki. Kolejne zaskoczenie!
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Przyjrzałem się na spokojnie obudowie, okablowaniu i jednak coś go odróżnia od najniższej półki. Blacha posiada w jednym miejscu wytłoczony napis Antec, ścianka wewnętrzna jest perforowana - ma kwadratowe otwory, przez które zasysane jest powietrze. Wszystkie wtyczki są czarne i dobrze wykonane. Na wiązce ATX jest czarno-czerwony oplot. Nie brakło także plomby gwarancyjnej z nazwą producenta. Nie jest tak źle jak to wyglądało, chociaż miss piękności nie zostanie.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|