|
|
Recenzja obudowy x-clio jr
Przyznam się szczerze - gdybym był profesjonalnym graczem, często jeździł na turnieje lub LAN-party z własnym sprzętem zdecydowałbym się dokładnie na taką obudowę, jaką jest x-clio jr.
Czyli obudowę lekką, o ciekawym designie i przyciągającej wzrok kolorystyce. Przydałoby się także coś świecącego abym mógł odnaleźć moją obudowę w ciemnościach lub wyświetlacz LCD żeby kontrolować wszystko w środku. Musze przyznać, że czytając krótki opis bohaterki naszej recenzji byłem przekonany, że takie maleństwo jest prawie pozbawione wad i naprawdę przypadnie do gustu graczom.
Przekonajmy się czy tak jest naprawdę.
Opakowanie
Nic specjalnego. Nie ma się, co rozpisywać. Solidny karton z rączkami do niesienia po bokach. Zdjęcie obudowy i kilku elementów na froncie. Specyfikacja wypisana po bokach. W środku styropianowe wkładki, obudowa dodatkowo włożona w plastikowy worek. Obudowie raczej nic nie powinno się stać, nawet podczas brutalnego traktowania. Jednak wewnątrz obudowy kable z portów usb nie są podczepione do niczego, co sprawia, że "huśtają" się swobodnie po całej obudowie. Dodatkowo pudełko z akcesoriami także nie jest przymocowane i spoczywa sobie luzem w obudowie. To daje nam z zapakowanej obudowy solidną grzechotkę jednak nie powinno nam niczego uszkodzić.

Zawartość
W pudełku leży obudowa i instrukcja. Po wyjęciu i otwarciu obudowy wyciągamy malutkie pudełko z akcesoriami. W skład pudełka wchodzi:
- kilka paczek śrubek (w tym wkręty pod płytę główną)
- zaślepka 3,5" cala w kolorze srebrnym
- 1 "śledź" (chromowany)
- zaślepka na gniazda płyty głównej
- 4 "nóżki"
- instrukcja w języku angielskim.
Wszystko jest popakowane w torebki, dodatkowo włożone w tekturowy kartonik. Instrukcja to kilka stron z kolorowymi miniaturkami zdjęć. Z tej broszurki dowiemy się jak zainstalować napędy, dyski, jak podłączyć kable z front panelu a także... jak wymienić diody! W sumie instrukcja jest porządna (ale tylko dla osób znających język ang.)
|
|
|