|
Revoltec FightMouse Advanced
Jak dużo ostatnimi czasy narodziło się na rynku myszy dedykowanych dla graczy wie pewnie większość z Was. Producenci oferują nam droższe i tańsze rozwiązania. Decyzja czy kupić gryzonia za 150zł, czy za 250zł dla lwiej części graczy jest ważna. W poniższym artykule chciałbym przedstawić Wam propozycje firmy Revoltec, znanej skądinąd ze świetnych produktów do case moddingu. Niniejszym prezentujemy Revoltec Fightmouse Advanced.
Opakowanie i zawartość
Mysz pakowana jest w kartonowe pudełko z wyciętym sporym okienkiem, przez które można pooglądać oferowany produkt. Karton pokrywają charakteryzujące Revoltec'a tribale. Wszystkie elementy w kartonie umieszczone są w przeźroczystym blistrze. Wydaje mi się, że produktowi w takim opakowaniu nic nie powinno się stać, lecz wszystko zależy jak kto się postara.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
W skład zestawu wchodzą:
- mysz Fightmouse Advanced
- miękki futerał
- ciężarki (20, 15 oraz 10 gramów)
- instrukcja obsługi (brak j. polskiego)
- płyta CD zawierająca sterowniki
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Na tylniej części opakowania możemy znaleźć takie informacje:
- Rozdzielczość: 2000dpi
- Ustawienia rozdzielczości (dpi): 400-800-1600-2400
- Prędkość skanowania: 6.4 megapixels/s
- Maksymalna akceleracja: 20G
- Waga: 110g
- Dodatkowe odważniki: 10g / 15g / 20g
- Połączenie: USB
- Długość kabla: 2 m
- Ślizgacze: Teflon
- Podświetlenie: Niebieskie
- Opcje podświetlenia klawisza rozdzielczości: Wyłączony (400) - Czerwony (800) - Fioletowy (1600) - Niebieski (2000)
- Programowane klawisze: 3
- Typ sensora laserowego: Agilent ADNS-6010
Pierwsze wrażenie
Wielka! Ogromna! Za duża... Takie było moje wrażenie, gdy moja ręka po raz pierwszy wylądowała na Fightmouse i takie wrażenie pozostało do końca testów. Nie należę do osób mających małe dłonie, ale i tak sprawiało mi problem dosięgnięcie do kółka czy do przycisków bocznych.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Po dłuższym użytkowaniu znalazłem tego przyczynę. Mysz jest po prostu za wysoka i dłoń nie leży swobodnie na jej powierzchni. Pozostańmy jeszcze przy kształcie, gdyż jeszcze jedna rzecz mi przeszkadzała. Wycięcie na kciuk jest bardzo małe i palec po prostu się w nim nie mieści. Przeszkadzało mi to tak samo jak duża wysokość urządzenia. Za to ślizgacze są niesamowite. Gryzoń niemal "pływa" po powierzchni biurka. Opór jest tak mały, że nie czuć, iż coś przesuwamy.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Kontrowersyjny jest natomiast design Fightmouse'a. Bowiem dolna część urządzenia wykonana została z mlecznego plastiku, który został podświetlony na niebiesko. Wszystko zależy od gustu, ale mnie się to nie podoba. Górna część myszki wykonana jest z śliskiego tworzywa imitującego wygląd stali. Boki zaś zrobiono z matowego, przyjemnego w dotyku plastiku.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Mysz oprócz normalnych guzików, wyposażono również w przyciski wstecz i ponów, które znajdują się nad kciukiem. Jeszcze jednym, dodatkowym, guzikiem jest ten na środku, zaraz za scrollem. Służy on do zmiany rozdzielczości podczas gry. Świecąc na niebiesko, czerwono, fioletowo, lub nie świecąc daje nam znać, jaka aktualnie rozdzielczość mamy ustawioną.
Mysz jest bardzo lekka (110g), ale producent zadbał o to, żeby każdy klient mógł sam sobie dobrać wagę. I tak możemy zamontować ciężarek 20, 15, albo 10 gramowy. Niby mało, ale wbrew pozorom ma to spore znaczenie. Ciężarki umieszcza się w myszy pod pokrywką, która stanowi całą tylną cześć urządzenia.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|