Trzej bracia ZEROtherm
Być może część z Was kojarzy firmę ZEROtherm - zapewne z jej "motylkowych" coolerów na procesory. Miłośników tych konstrukcji niestety muszę trochę rozczarować - ZEROtherm GX700, GX710 i GX810 nie mają nic z owadziego wyglądu. Czy to im przeszkodziło w otrzymaniu najwyższych ocen? Dowiecie się już za chwilkę.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
ZEROtherm GX700
Opakowanie i zawartość
ZEROtherm GX700 zapakowano w przezroczysty blister. Kupujący od razu widzi cooler, jak i wszystkie dodatki. Wydawałoby się, że takie opakowanie naraża na uszkodzenie zawartość np. przy upuszczeniu, jednak nic bardziej mylnego. Wykonano je z na tyle twardego plastiku, że całość jest dobrze chroniona od nieprzewidzianych upadków.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Wewnątrz opakowania oprócz samego coolera znalazły się:
- Radiatorki na pamięci (8 sztuk)
- Pasta termoprzewodząca
- Instrukcja
- Uchwyt na spód karty oraz niezbędne śrubki i nakrętki
Zestaw nie jest nadzwyczaj rozbudowany, jednak zawiera wszystkie niezbędne elementy.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Pierwsze wrażenie
Najtańszy z trzech braci wcale nie sprawia wrażenia gorszego. Niklowany heat-pipe połączono z 50 aluminiowymi finami bardzo starannie - nie trzęsie czy "dzwoni" przy dotyku (co ma czasem miejsce w niektórych podobnych konstrukcjach). 15-łopatkowy wentylator wraz z osłoną wykonano z przezroczystego niebieskiego plastiku, który także zdaje się być pierwszorzędnej jakości. Podstawa (również aluminiowa) została zabezpieczona przed porysowaniem folią. Uwagę zwraca też opakowanie pasty termoprzewodzącej - nie jest to popularna strzykawka, tylko mała tubka.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Dane techniczne (podane przez producenta):
- Wymiary 100 x 100 x 33 mm
- Napięcie: 12VDC
- Natężenie: 0.2A
- Moc: 2.4W
- Ciśnienie powietrza: 1.291 mmH2O
- Przepływ powietrza: 7.11 CFM
- Łożysko ceramiczne
- Żywotność 100,000 godzin
- Obroty: 1600 obr/min.
- Głośność 14.70 dBA
- Podłączenie 3-pin - 3 żyły (do płyty głównej lub zasilacza)
- Waga netto 106 g
Jedynym mankamentem, który (póki co) rzuca się w oczy to brak osłony na przewód zasilający - kabelki się "rozwalają" i trudno coś zrobić, by trzymały się razem. No można je co najwyżej zasupłać ;).
Montaż i działanie
Niestety po zdjęciu folii z podstawy okazało się, że podstawie do lustra naprawdę daleko, a nawet do zwykłej równości. Wyraźnie widać ślady pozostawione przy szlifowaniu.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Czas na zamontowanie wszystkiego - szybki rzut oka na rozkładaną instrukcję - wśród sześciu języków trudno spodziewać się ujrzenia chociaż jednego polskiego słowa. Na szczęście obrazki są w stanie rozjaśnić cały proces montażu. Po bezproblemowym założeniu coolera (czytaj: przykręceniu dwóch śrubek i nakrętek) okazuje się, że brak regulacji będzie odczuwalny dla każdego, kto nie posiada poważnych problemów ze słuchem (przynajmniej według mojego osobistego odczucia). Nie jest to hałas nie do wytrzymania, jednak jest słyszalny z odległości 1 metra. Okazało się też, że choć tubka z pastą wygląda dość pokaźnie, połowa jej zawartości to powietrze - czyli pasty wystarczy najwyżej na ok. 2-3 użycia.
|