|
|
ZBoard na warsztacie
Rynek sprzętu dla graczy zaczyna się coraz dynamiczniej rozwijać. Wszystko zaczęło się od myszek i podkładek. Jednak gracze używają również klawiatur. Więc powoli zaczynają się pojawiać klawiatury dla graczy. Niektóre z nich są oddzielnymi urządzeniami. Pierwszym tego typu widzianym przeze mnie pad-em był Belkin Nostromo SpeedPad n52. Innym jest np. recenzowany przez nas niedawno - CyberSnipa. Dziś przedstawię Wam legendarną klawiaturę kierowaną do graczy - Zboard. Przyznam szczerze, że sam produkt nie jest nowy - już dawno czytałem recenzje na zagranicznych serwisach i urządzenie to mocno mnie zainteresowało. Głównym elementem odróżniającym je od innych klawiatur jest jego ... modułowość. Jeszcze wspomnę, że klawiatura ma kilka funkcji - nie charakterystycznych dla produktu kierowanego dla graczy. Tak więc nawet jeśli nie jesteście jakimiś wielkimi fanami strzelanek to nie przerywajcie czytania tej recenzji. Bo uważam, że produkt jest wart uwagi.
Opakowanie i zawartość
Kartonowe pudełko Zboard-a jest dość masywne i sprawia wrażenie bardzo solidnego. Gdy weźmiemy je do ręki okazuje się, że jest dość ciężkie - no przynajmniej ja spodziewałem się mniejszej jego wagi. Na pudełku widnieje spore logo Zboard. Górna część pudełka jest utrzymana w kolorystyce żółto- czerwonej. Istotnym elementem jest fakt, iż posiada ono dwa okna. To z prawej ukazuje część klawiatury, która ma zachęcić graczy do zakupu. Lewa prezentuje część klasyczną. W pudełku nic nie lata. Po otworzeniu okazuje się, że waga jest uzasadniona, bo towaru mamy w środku sporo, a wszystko siedzi ciasno.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Zawartość:
- klawiatura - baza,
- panel dla graczy,
- panel klasyczny,
- podpórka dla dłoni,
- instrukcja obsługi wraz z płytą CD.
Myślę, że to całkiem spore wyposażenie jak na klawiaturę. Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się o co chodzi ... baza, jakieś panele ... o tym dalej.
|
|
|