|
.: Data publikacji 30-Wrz-2004 :: Recenzja :: :: :.
| |
W dzisiejszym poradniku jak tytuł wskazuje zajmiemy się budową zewnętrznej
„obudowy” na LCD. Do tej pory wykonałem już dwie takie obudowy, dlatego zdjęcia
będą się przeplatać i uzupełniać w ukazywaniu kolejnych faz pracy. Przedmiotem
zainteresowań stały się dwa wyświetlacze (obydwa oparte o popularny kontroler
HD44780):
1) LCD 4x20 bez podświetlenia (cena allegro 39zł)

Wyświetlacz ten wymaga tzw. ujemnego napięcia kontrastu, ale dzięki temu
wyświetlane znaki są bardzo czytelne.
2) LCD 4x20 białe znaki na niebieskim podświetlanym tle (cena allegro 79zł)


widok od strony elektroniki
Wyświetlacz ten jest bardziej przyjazny dla początkujących. Do zasilania
wystarczy napięcie dodatnie (+5V). Jedyna rzecz o jakiej należy pamiętać to
zastosowanie dodatkowego rezystora do podświetlenia (podświetlenie jest typu
LED), który nie został uwzględniony na płytce wyświetlacza.
Zawsze podczas pracy z wyświetlaczami LCD należy posiłkować się dokumentacją
techniczną. Dzięki niej dowiemy się jaką funkcję pełnią poszczególne
wyprowadzenia (jest to zależne od implementacji danego producenta), jakie jest
napięcie kontrastu oraz w jaki sposób zasilić podświetlenie.
W tym przypadku obydwa wyświetlacze posiadają następujące wyprowadzenia:
1 - GND (masa)
2 - +5V
3 - Kontrast
4 - RS
5 - R/W
6 - E
7 - DB0
8 - DB1
9 - DB2
10 - DB3
11 - DB4
12 - DB5
13 - DB6
14 - DB7
15 - +LED
16 - -LED
Podczas podłączania posłużyłem się schematem zaczerpniętym ze strony
www.jalcds.de

Jest to typowy schemat podłączenia wyświetlacza. Należy jednak zaznaczyć, że w
przypadku innych wyświetlaczy niż użyte przeze mnie mogą być nieznaczne różnice
(np. zamienione wyprowadzenia zasilania). Niepoprawne podłączenie może skończyć
się "zgonem' wyświetlacza.
Wróćmy jednak do tematu. Dlaczego zewnętrzna obudowa? A dlatego, że nie ma u
mnie możliwości takiego wbudowania wyświetlacza w obudowę, aby był on widoczny i
czytelny. LCD najczęściej używamy po to, aby wyświetlić ważne dane (np.
temperatura procesora, użycie zasobów systemowych itd.). Dlatego postanowiłem
obudować wyświetlacz tak, aby móc go postawić obok monitora.
Jako materiał została użyta 2mm pleksi - świetnie się ją obrabia, łatwo
wygina i w dodatku jest w miarę tania. Kawałek 25x50 kosztował mnie w OBI 8zł
(można ją kupić nawet taniej lub dostać za darmo jako resztki w firmie
reklamowej).
Obudowa składa się z dwóch elementów:
- główny stelaż
- tylnia ramka podtrzymująca
Zdjęcia wyjaśnią dokładnie o co chodzi.
Zanim zabierzemy się do pracy należy 2 razy wymierzyć wyświetlacz tak aby po
wycięciu pleksi nie okazało się, że trzeba zacząć pracę od początku. Wycinamy
prostokąt wielkości 120x70mm (dane dotyczą użytych wyświetlaczy). Do tej pracy
użyłem piłki włosowatej. Zaznaczamy następnie miejsce na otwór wielkości całej
metalowej, czarnej ramki wyświetlacza.

W jednym z rogów wyznaczonego otworu wiercimy dziurkę a następnie
"przewlekamy" przez nią brzeszczot piłki włosowatej i wycinamy po zaznaczonych
liniach.

Następnie należy wyszlifować krawędzie. W przypadku wewnętrznego otworu nie
jest wymagana duża dokładność, gdyż krawędzie te nie będą widoczne po
zmontowaniu całości.

Efektem tej pracy będzie wymieniona na liście tylnia ramka podtrzymująca.
Aby wykonać drugi element należy wyciąć prostokąt o rozmiarach 120x130mm i
oczywiście wyszlifować krawędzie.

W międzyczasie proponuję wziąć jakieś większe kawałki pleksi i potrenować
wyginanie nad zapalniczką. Dlaczego? Bo właśnie w ten sposób dorobimy "nóżkę" do
wyświetlacza.
Kilka rad:
- ogień nie może opływać pleksi (nie może być za blisko) bo zostaną brzydkie
przebarwienia albo w ogóle zacznie się topić
- nigdy nie nagrzewamy przy samej krawędzi - w tym miejscu na pewno zacznie się
topić
- najlepiej przesuwać zapalniczkę wzdłuż linii zagięcia nie pozostając w jednym
miejscu dłużej niż chwilkę - w ten sposób równomiernie rozgrzejemy materiał
- po odpowiednim rozgrzaniu trzeba szybko wygiąć i ustalić "równość zagięcia"
tak aby nie okazało się, że plexi jest wygięta krzywo, a dlatego szybko bo może
się okazać, że zanim dobrze to ustalimy pleksi zdąży wystygnąć
Po co trening? Wycięcie elementu i wyszlifowanie krawędzi kosztuje trochę pracy
i nie ma sensu wyrzucać jej do kosza bo nie chciało się wcześniej sprawdzić JAK
TO WYGIĄĆ.
W moim przypadku efekt wyginania wyglądał tak:


Następnie składamy obydwa kawałki (jak na poniższym zdjęciu), przykładamy
wyświetlacz i trasujemy otwory. Średnica otworu zależy oczywiście od średnicy
śruby.

W moim przypadku użyłem śrubki, którymi przykręcane są wentylatorki w
kieszeniach komputerowych (na HDD). Taka śrubka jest odpowiednio długa, ma
stożkowy łepek i w miarę dobrze wygląda. Problem jedynie w tym, że pod młotek
poszły dwie takie kieszonki bo na jedną przypadają 3 śrubki. Jako nakrętek
użyłem "nakrętek" także z tych kieszonek. Mają one karbowany obwód tak, aby nie
kręciły się w plastiku w który są wpuszczone. Ale ogólnie można wykorzystać
każde śrubki i nakrętki jakie wpadną pod rękę, byleby wchodziły w otwory w
wyświetlaczu i nam się podobały.
Skręcone ramki wyglądały tak:

Pierwsza próba złożenia z wyświetlaczem wypadła pomyślnie. Warto było poświęcić
czas, na dokładne wymierzenie otworów:




Jeżeli ktoś lubi surowy widok elektroniki na tym można zakończyć prace. Jeżeli
jednak nie należało by wykonać w jakiś sposób maskowanie płytki i wyeksponowanie
jedynie samego wyświetlacza. Projekt powstał w Corelu.

Pierwszym pomysłem było wydrukowanie tego na folii (oczywiście w lustrzanym
odbiciu). Pomysł okazał się jednak nie trafiony, tzn. sama folia wyglądała super
ale po włożeniu pomiędzy pleksi okazało się, że robi się efekt "wilgotnych plam"
- nie wiem jak to opisać ale możecie się domyśleć. Żadne suszenie, wycieranie
itd. nie pomagało. Chodzi chyba o wilgotność powietrza. Stanęło na tym, że
wydrukowałem to na zwykłej kartce, wyciąłem ten środkowy otwór i włożyłem między
kawałki plexi. Jako, że drukarka laserowa nie drukuje jednak dobrze wypełnionego
czarnego użyłem czarnego flamastra w celu uzyskania pełnego zaczernienia.




Jak zawsze jedna i podstawowa uwaga: cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
Projekt jest w miarę prosty ale wymaga dokładności. Jednak włożona praca owocuje
całkiem ciekawą i ładną obudową. Powodzenia!
|
|
|